Sobota, 28 stycznia 2012

Pardon

Poppolityka. Prawdy, emocje i pogłoski

Profil użytkownika:

Profil usunięty
Profil usunięty
Ilość odwiedzin: 1657

Ulubione blogi:

Brak ulubionych
RSS

Blog użytkownika

Czwartek [27.08.2009, 18:41]
Głęboko wierzący chrześcijański rolnik, chcąc aby spadł deszcz, gdyż susza zagraża jego plonom, modli się do boga lub jego zastępcy, bożka, czyli patrona" rolników, św. Izydora. Jest przekonany, że modlitwa sprawi, iż Matka Natura wbrew własnym prawom, dla jego doraźnej potrzeby, nakaże chmurze deszczowej zmienić swój bieg w przestworzach i popłynąć nad jego pole, zraszając je deszczem.
Mieszkańcy Afryki, mając ten sam problem, korzystają z pośrednictwa szamana, który stosuje różne praktyki magiczne, z tańcami rytualnymi włącznie. I w sumie, na czym polega różnica między cywilizowanym" chrześcijaństwem, a pogańskimi i barbarzyńskimi dzikusami" z Afryki?
32 komentarze

Czwartek [18.06.2009, 18:54]
Media mają dzisiaj mokro w majtkach z powodu rocznicy wejścia JPII do sejmu.

Podniecenie tym faktem zahacza o ramy absurdu.

Może jeszcze będziemy świętować odwiedziny JPII jakiejś wadowickiej lub krakowskiej toalety ? A przecież zwyczajnie przywódca jednego państwa wyznaniowego miał wystąpienie w parlamencie innego państwa teoretycznie świeckiego.

Tyle i nic poza tym. Nie ma się czym podniecać.
27 komentarzy

Niedziela [ 7.06.2009, 16:04]
W moich poprzednich wpisach pisałem o tym jak kościół przyczynił się do rozbiorów Polski. Teraz omówię to co działo się po rozbiorach.

Już 15 grudnia 1795 roku, a więc zaledwie po upływie kil­ku tygodni od ostatniego rozbioru, papież Pius VI wydaje spe­cjalne breve do arcybiskupa gnieźnieńskiego, w którym to breve nakazuje wpajać w lud "obowiązek wierności, posłuszeń­stwa i miłości panom i królowi", i to "tym silniej, chętniej i gorliwiej w tym czasie, w którym ich do tego pociąga wdzię­czność sama. jaką wypłacać są obowiązani za pełne ludzkości i słuszności króla swojego (Fryderyka Wilhelma II) chęci..."

Pius VI kazał Polakom dziękować królowi pruskiemu za roz­darcie ich własnej ojczyzny!

Gdy w 1831 roku Polska w walce o wolność chwyta za broń przeciw carskiej przemocy, papież Grzegorz XVI wydaje 9 czerwca 1832 roku encyklikę, w której potępia powstanie stwierdzając, iż wywołali je "niektórzy twórcy kłamstwa i chytrości, którzy w tych czasach nieszczęśliwych pod płaszczykiem religii podnieśli głowę przeciwko prawowitej władzy monar­chy". W końcu wezwał biskupów do wiernej służby dla cara.

Ci, którzy walczyli o wolność, byli dla Watykanu zawsze "twórcami kłamstwa i chytrości", albowiem dla papieża pra­wowitą władzą była zawsze władza panów i monarchów!

Stanowisko papieża Grzegorza XVI wywołało wówczas zgorszenie i oburzenie Polaków. Oburzenie to najdosadniej wy­raziło się w okrzyku Słowackiego; "Polsko twa zguba w Rzymie!"

Również i w okresie powstania styczniowego Rzym wystę­puje przeciwko walce Polaków o wolność. Pod naciskiem Wa­tykanu arcybiskup poznański ks. Przyłuski wydaje list prze­ciwko księżom składającym przysięgę tajnemu komitetowi. Większość jednak patriotycznego duchowieństwa odmówiła posłuszeństwa biskupom i stanęła po stronie Rządu Narodo­wego. Z ich szeregów wyszły takie postacie, jak ks. Brzóska i ks. Mackiewicz, przed których pamięcią, każdy Polak ze czcią chyli głowę, tak jak chyli ją przed postacią, ks. Ściegiennego, bojownika o wolność z okresu poprzedzającego Wiosnę Ludów.

Następna próba walki o wolność, rok 1905, też jest nazna­czona interwencją papieża.

3 grudnia 1905 roku ukazuje się encyklika papieska gro­miąca tych wszystkich, którzy odważą się podnieść rękę aa prawa ustanowione przez świętą osobę pomazańca bożego, cara Wszechrosji.

Ostatnia wojna była dla narodu polskiego jeszcze jednym dowodem tego, że Watykan nie jest naszym przyjacielem.

Milczenie papieża wobec ogromu zbrodni hitlerowskich, nominacje Niemców na miejsca aresztowanych biskupów polskich wykazały wyraźnie nieżyczliwy stosunek obecnego papieża do Polski.

Po wojnie zakrojona na wielką skalę propaganda z ambo­ny, w prasie katolickiej i masowo kolportowanych broszurach, starała, się zatrzeć oburzenie narodu, starała się usprawiedli­wić postępowanie papieża bądź nieświadomością tego, co się działo, bądź rozdmuchaniem skąpych i nieobowiązujących wy­stąpień.

Te wysiłki urzędowych i nieurzędowych obrońców Watyka­nu, działających zresztą na rozkaz Watykanu, który, jak wia­domo, umie używać sankcji zawartych w kodeksie prawa ka­nonicznego, trwają nadal. Dla ludzi, których hasłem może być: Niech zginie Polska, byle trwał Watykan", racja stanu i inte­res Polski i Polaków ma mniejsze znaczenie niż order zasługi otrzymany z rak papieża.

List Piusa XII z l marca 1948 roku adresowany do biskupów niemieckich, list wzywający otwarcie do rewizji na­szych granic, list, który pomijając milczeniem polską krzywdę, wzywa do naprawienia krzywdy rzekomo wyrządzonej Niem­com, zaskoczył nawet najgorliwszych obrońców Watykanu.


Na podstawie: Stanisław Krasowski, Watykan a Polska
13 komentarzy

Sobota [30.05.2009, 10:00]
http://www.youtube.com/watch?v=YQZ67jIlqFU
Informacja dla Prawicy Rzeczypospolita odnośnie korzeni kultury europy. Kultura Europy nie wywodzi się z chrześcijaństwa lecz jeszcze z czasów pogańskich starożytnego Rzymu. Wtedy ukształtowała się kultura, nauka i sztuka antyku, na której wzorowały się przyszłe pokolenia. Kościół tylko przywłaszczył pewne wartości antycznych pogańskich poprzedników inne z kolei wypaczył. Z resztą niedługo po przyjęciu chrześcijaństwa imperium upadło. Największy okres świetności przypadał na czasy pogańskie.
Zatem niech pan Marek Jurek z Prawicą Rzeczypospolitej nauczy się trochę historii.
Co do innych poglądów PR, rozumiem że trzeba bronić życia i sam nie uznaję aborcji na życzenie. Ale są czasami takie wypadki kiedy mamy do wyboru pozwolić umrzeć dwóm osobom czy uratować przynajmniej jedną i wtedy aborcja jest nieodzowna.
 
Prawica Rzeczpospolitej ma jednak dobry program gospodarczy i była by dla mnie wspaniałym kandydatem gdyby nie jej religijne zaślepienie.
9 komentarzy

Niedziela [ 3.05.2009, 18:42]
Jezuita Piotr Skarga pisał : (Pierwej Kościoła i dusz ludzkich bronić aniźli ojczyzny. Pierwej o chwałę Bożą zastawić się niźli o cześć świecką. Pierwej wiecznej ojczyzny nabywać niż doczesnej.)
Nastały w Polsce czasy jezuityzmu. W ręce Towarzystwa Jezusowego przejdzie stopniowo całe szkolnictwo, cały system wychowawczy narodu. O tym systemie powie historyk kultury, że wychowywał nie Polaków, lecz łacinników, nie obywateli, lecz katolików.W tym systemie wychowawczym zrodził się, na nieszczęście dla Polski - polakatolik.
 
W myśl nawoływań Skargi wzbierać poczęła w Polsce fala niezwykłej ofiarności na cele katolickie. Za Zygmunta Augusta było w Polsce zaledwie 67 klasztorów.31 W dwa wieki pózniej, za Stanisław Augusta liczba klasztorów wynosiła już 1165!  Za Sobieskiego kanclerz w.litewski Pac wznosi kamedułom klasztor za 2 miliony złp, zaś nieco później uniwersytet krakowski wydaje na kanonizację Jana Kantego jeden milion złp.33 Stanisław Lubomirski buduje 20 kościołów, Mikołaj Zebrzydowski funduje klasztor i kościół w Kalwarii Zebrzydowskiej. Tęczyński - klasztor i kościół w Rytwianach. Firleje - klasztor i kościół w Czernej, itd, itp. W roku 1718 Teresa Ogińska na przybranie obrazu Matki Boskiej w złoto i drogie kamienie oraz sprawienie korony na obraz w Nowych Trokach wydaje półtora miliona złp.
Mówi historyk: "Jak wiele wkładano w te sprawy gorliwości i ambicji, niechaj miarą będzie fakt, że do r.1744 ród Sapiehów ufundował 30 klasztorów 16 różnym zakonom, a w tym 4 Jezuitom".36 W porównaniu z Sapiehami Pacowie byli skromniejsi: oprócz wspomnianej wyżej fundacji Kamedułom w Pożajściu pod Kownem, wznieśli tylko trzy kościoły w Wilnie w drugiej połowie XVII wieku.
Tak się wyrażał swoisty patriotyzm polakatolików, hojnych dla ojczyzny niebieskiej, skąpych dla ziemskiej, która nawet na potoczną obronę granic nigdy nie miała potrzebnych środków. Tę obojętność obywateli wobec potrzeb własnego państwa badacz epoki usiłuje tłumaczyć postępującą w narodzie ciemnotą: "Jakże inaczej zdołamy wytłumaczyć sobie tak rażące przeciwieństwa, jak np., że ci sami ludzie, którzy oddawali z ochotą ogromne sumy na budowanie świątyń, na klasztory ... okazywali taki wstręt do poświęcenia pieniędzy, gdy szło o najważniejszą dla całego narodu sprawę, ponieważ o postawienie kraju na takiej stopie obronnej, by ubezpieczyć jego niepodległość?"
Prawdziwa przyczyna tego stanu rzeczy - skatoliczenie narodu - pozostaje poza polem widzenia naszych historyków.
Przeciwieństwa istotnie były rażące. Armia państwa, mającego już za sobą bolesną nauczkę pierwszego rozbioru, liczyła w r.1778, według etatu, 19.775 głów. Ale i ta liczba wydawała się za duża gospodarzom państwa o obszarze 522.000 km.kw., faktyczny bowiem stan wojska wynosił 18.425 głów, w tym prawie jedna trzecia oficerów.39 Porównajmy to z armią 31,137 ówczesnego kleru katolickiego, a wnioski nasuną się same.
Rzeczpospolita stała się karczmą zajezdną, terenem praktycznie bezpańskim, gdzie obcy mógł bezkarnie stacjonować swe wojska, wybierać rekruta, nakładać kontrybucję, rozporządzać tronem polskim, a za brzęczące złoto kupić każdego, od byle szlachetki do magnata, biskupa czy prymasa. Nie było rządu, był bezrząd, nie było prawa, było bezprawie, był barbarzyński przepych magnatów i biskupów obok nędzy miast i zbydlęcenia chłopa, była powszechna ciemnota, wszystko tonęło w oparach pijatyk i dymach kadzideł kościelnych. Gdy się było magnatem, nawet spowiedź u biskupa można było odbywać po pijanemu
 
W roku 1772 Rzeczpospolita nie-obywateli lecz katolików dała sobie zabrać bez walki terytoria liczące 211.000 km2 - "rozbiorowi w Polsce nikt się nie opierał, przyjęto go z jakimś fatalizmem wschodnim i sejm delegacyjny go zatwierdził."
Od opierania się dalekim był arcybiskup Lwowa Wacław Hieronim Sierakowski, który witał zaborcę uroczystym Te Deum w katedrze lwowskiej oraz haniebnie służalczym listem pasterskim do wiernych. W nagrodę dostał od Marii Teresy tytuł hrabiowski dla siebie i dla swej rodziny.
 
Dalej była próba ratowania polski i konstytucja 3 maja. Ale przyszła Targowica. Uczestniczyło w niej 4 biskupów, piąty zarządził modły na jej intencję, nuncjusz papieski ją pochwalił, a papież pobłogosławił.
19 komentarzy

Niedziela [ 3.05.2009, 11:14]
Dziś po raz kolejny mamy przed sobą obraz  niewiedzy a wręcz głupoty polskich władz. Oto na uroczystościach z okazji rocznicy konstytucji 3 maja widzimy przedstawicieli organizacji działającej przeciwko tej konstytucji.  Tą organizacją jest właśnie kościół katolicki. W roku 1792 najwyżsi dygnitarze Rzeczypospolitej zawiązali Konfederację Targowicką. Była to odpowiedź szlacheckiego narodu na trzeciomajowy zamach stanu. Papież Pius VI pobłogosławił Targowicę, nuncjusz ją pochwalił. Czterech biskupów podpisało akt tej konfederacji, piąty zarządził modły o jej powodzenie. Targowica zażądała przywrócenia zakonu jezuitów i oddania im z powrotem szkolnictwa. Miała w tym poparcie całego kleru katolickiego oraz większości szlachty. Niedługo jednak Rzym się cieszył. Zaborcy mieli własne plany. Przeciwko rozbiorowi Polski protestowała Turcja, ale nie Watykan.
Pierwszego rozbioru, jak i następnych, papież nie potępił. Przeciwnie, rozgrzeszył Marię Teresę, która, pobożna katoliczka, miała pewne skrupuły, z którymi zwróciła się do Ojca Świętego.
Cytuję Lelewela: "Le Saint Pere, en qui les Polonais croyaient toujours aveuglement, se hata de lui repondre au nom du ciel et de la terre >>que l´invasion et le partage etaient non seulement politiques, mais dans l´interet de la religion; que les Moscovites se multiplieraient d´une maniere prodigieuse en Pologne; qu´ils y introduiraient insensiblement la religion schismatique; et que pour l´avantage spirituel de l´Eglise, il etait necessaire que la cour de Vienne etendit sa domination en Pologne aussi loin qu´elle pourrait.")
Po polsku: "Ojciec Święty, któremu Polacy zawsze ślepo wierzyli, pośpieszył jej odpowiedzieć w imieniu nieba i ziemi, >>że inwazja i rozbiór były nie tylko właściwe politycznie, ale i w interesie religii; że w Polsce Moskale mnożą się w sposób niebywały; że wprowadzają tam po kryjomu religię schizmatycką; i że dla duchowego dobra Kościoła było konieczne, ażeby dwór wiedeński rozciągnął swe panowanie w Polsce możliwie daleko
 
W roku 1773 sejm powołał Komisję Rozdawniczą dla przejęcia ogromnego majątku pojezuickiego, przeznaczonego na cele Komisji Edukacji Narodowej. Na czele Komisji Rozdawniczej stanęli dwaj znani grabieżcy: biskup Ignacy Massalski i biskup Andrzej Młodziejowski. W ciągu trzech lat swego istnienia ta komisja zdołała roztrwonić większą część powierzonych jej dóbr. Co więcej - Komisji Edukacji Narodowej prezydował aż do roku 1776 tenże biskup Massalski, przyszły wisielec.
 
Po wybuchu w roku 1830 Powstania Listopadowego rząd Królestwa Polskiego zwrócił się do papieża o błogosławieństwo i moralne poparcie. Prośbę, podpisaną przez marszałka sejmu Władysława Ostrowskiego, zawiózł do Rzymu Sebastian Badeni. Zbyto go niczym. Polski poseł nie wiedział, że ubiegł go ambasador Rosji i że papież stanął po stronie prawosławnego cara przeciwko katolickiej Polsce. Papież już był wysłał na prośbę cara brewe do biskupów w Polsce. Losy wojny jeszcze się ważyły i ostrożnie sformułowane brewe papieskie nie zadowoliło cara. Tymczasem Powstanie upadło i papież już nie potrzebował dyplomatyzować. Wykoncypował w brudnopisie nowy tekst i przesłał go ambasadorowi carskiemu w Rzymie hr. Gagarinowi do aprobaty. Gagarin poczynił pewne skreślenia i poprawki w papieskim tekście i tak wspólnie zredagowana encyklika Cum primum z dnia 9 czerwca 1832 roku została wysłana do Polski. Był to nikczemny paszkwil, w którym bohaterów Powstania zwie się siewcami podstępu i kłamstwa. Nazywał się ten papież Grzegorz XVI, o którym - zdaniem Ignacego Chrzanowskiego - "uczciwy Polak do dziś dnia spokojnie mówić nie może..."
Przy sposobności trzeba wspomnieć, że w historii katolickiego obskurantyzmu ten papież wyróżnił się jako szczególny ciemniak. W swoim Państwie Kościelnym zakazał wprowadzenia kolei żelaznej i oświetlenia gazowego, twierdził bowiem, że są to wynalazki szatana.
20 komentarzy

Niedziela [26.04.2009, 12:11]
Od dawna spotykam się z dość dziwnym stereotypem szufladkowania ateistów, lub przeciwników kościoła jako sympatyzujących wyłącznie z lewicą czy socjalizmem, a to przecież nieprawda. Osobiście jestem zwolennikiem wolnego rynku i kapitalizmu i to tego w możliwie najbardziej liberalnej formie. Jestem przeciwny zarówno ingerencji państwa jak i kościoła w prywatne sprawy ludzi. Ponadto uważam że ludzie lepiej sami wiedzą na co spożytkować własne pieniądze. Państwo nie jest do tego potrzebne.

 

Śmieszą mnie te wszystkie komentarze socjalistów o potrzebie interwencji, czy dofinansowywania firm w czasie kryzysu. Bo przecież gdyby zostawili nam te pieniądze, zamiast zabierania nam ich w podatkach, to kupowali byśmy więcej i w ten sposób napędzali gospodarkę. A tak rządy wyrzucają na zmarnowanie pieniądze bankrutom, zamiast np. obniżyć podatki i pozwolić dzięki temu prowadzić nowe interesy tworzące przy okazji miejsca pracy. Takie jest moje zdanie na temat kryzysu.

 

Tak samo jak państwo nie powinno się wtrącać do życia ludzi, nie powinien i kościół tego robić. Kościół nawet nie jest do niczego potrzebny. Skoro dla wierzącego Bóg jest wszędzie to na co komu pełne przepychu świątynie i pasożytujący na wiernych kapłani ?

 

Modlić się można wszędzie bo i Bóg powinien być wszędzie. Na co ci pośrednik ? Chyba do tego żebyś mu płacił.

 

Ktoś powie że do tego by nas prowadził, mówił co dobre a co złe. Odpowiem na to następująco.

Po 1 Jesteś człowiekiem a nie jakimś głupim bydlęciem które trzeba prowadzić.

Po 2 Co tu jest do tłumaczenia skoro wiadomo że nie powinno się: kraść, krzywdzić innych, zabijać, kłamać itp. To wiadomo i bez kapłana. To bardzo proste i zrozumiałe zasady, a ponadto uniwersalne.

 

Tak więc możesz wierzyc, czy się modlić i być dobrym człowiekiem bez pijawki kapłana.

Mimo że jestem antykościelny, ba. Wręcz nie wierzący, to mam poglądy mimo wszystko dość konserwatywne. Nie uznaję chociażby związków homo, bo uważam je za nienaturalne i tyle. Ale mimo wszystko nie zamierzam się wtrącać w życie tychludzi, czy ich przekonywać.

Ich życie, ich sprawa ich wybór. Póki nie krzywdzą nikogo mogą ze sobą robić co chcą.

 

Toleruję ale się nie popieram, lecz nie wtrącam się do cudzego życia, tak jak nie chcę by ktoś wtrącał się do mojego. Na tym polega właściwie rozumiana tolerancja.

 

Tak więc jestem bezwyznaniowy a zarazem w sprawach gospodarczych liberalny.

 

Uważam że komunizm był rzeczą zła i straszną. Był to głupi system zniewalający jednostkę, mający na sumieniu dziesiątki milionów ludzi.

 

Naprawdę ciężko mi zrozumieć ludzi którzy myślą logicznie w kwestii religii a z drugiej strony wybierają kompletnie nielogiczną gospodarkę centralnie planowaną. Co miało katastrofalne skutki.

 

Ktoś powie że Stalin był Ateistą. Zgoda. Ale Stalin był też posiadaczem wąsów i Gruzinem. A przecież nie każdy wąsaty czy Gruzin musi być komunistą.

Tak samo nie musi być nim Ateista lub przeciwnik kościoła.
74 komentarze

Poniedziałek [ 9.03.2009, 17:17]
http://www.youtube.com/watch?v=wAFI-C5XDG4&feature=channel_page

http://www.youtube.com/watch?v=CNzzfRnJMbU&feature=channel_page

Filmy obalają manipulacyjne kłamstwa które przez lata kościół rozprzestrzeniał na temat tzw. satanistów. Przez nieuków i ignorantów zwanych również szatanistami.

Przyczepiano także etykietki satanistów różnym ludziom, którzy w rzeczywistości nimi nie byli.

Kilka ważniejszych typów satanizmu:
1. satanizm podwórkowy, zwany pseudosatanizmem. inspirowany muzyką blackmetalową, zakładający bunt wobec wszystkiego, religii chrześcijańskiej w szczególności. Antyklerykalny - najczęściej łączy się z kultem Szatana. Ze względu na swą ostentacyjność często uważany za satanizm właściwy, bo najbardziej widoczny, co szkodzi całej religii ogólnie.
2. satanizm racjonalny - ateistyczny, Szatana traktujący wyłącznie jako symbol, ze spłyconą warstwą filozoficzną, nastawiony hedonistycznie. LaVey i Kościół Szatana reprezentują tą odmianę.
3. satanizm okultystyczny (na przykład Świątynia Seta). Tutaj Szatan (niekoniecznie pod tym imieniem) traktowany jest osobowo, a sfera sacrum istnieje i można się z nią kontaktować oraz ją wykorzystywać.
20 komentarzy

Poniedziałek [ 9.03.2009, 15:03]

Zmarł wybitny człowiek i zarazem ateista Zbigniew Religa.

Religa był rozsądnym człowiekiem.
Dał najlepsze świadectwo ateizmu, jakie można było zrobić. Dla ateistów najwyższą wartością jest człowiek i życie tu i teraz.

Pan Zbigniew uratował mnóstwo ludzkich istnień. Cześć jego pamięci.

17 komentarzy

Poniedziałek [ 9.03.2009, 14:57]
http://www.youtube.com/watch?v=XrlcJ6rh_uE

Czy religia i wojna, dwa jakby się mogło wydawać przeciwne bieguny życia mogą iść z sobą w parze? Czy Bóg, będący miłością może sobie życzyć, by w jego imieniu człowiek zabijał człowieka? Czy Chrystus mówiący o nadstawianiu drugiego policzka wysyła równocześnie rycerzy, by ogniem i mieczem głosili go niewiernym?
59 komentarzy
« Następne Oglądasz 1–10 z 19

Ostatnie komentarze

Skomentowane: 15:12 9.03.2009

Konkurs: Podpisz zdjęcie

© Pardon 2006-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie tagi | Kontakt | Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. | FAQ

używane auta, nieruchomości ogłoszenia, RTV - telewizory, kamery wideo, AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe, notebooki, laptopy, biustonosze, perfumy, buty damskie, bielizna damska